1-go lipca Kanada obchodzi urodziny - rocznice podpisania aktu konfederacji (1867) miedzy koloniami dajacego poczatek kanadyjskiej panstwowosci.
w tym roku uroczyste obchody zostaly odwolane z powodu odkrycia kilka tygodni wczesniej na terenach nalezacych do bylych 'szkol' dla rdzennej ludnosci prowadzonych przez kler setek nieoznakowanych grobow indianskich i eskimoskich dzieci .
flaga na wiezy parlamentu zostala opuszczona na znak zaloby do polowy masztu, a parlamentarny dziedziniec pokryty zostal pluszowymi zabawkami i dzieciecymi butami dla upamietnienia straconych mlodych istnien ...
a zaczynalo sie (powstawanie Kanady) zupelnie inaczej ...
na polnocnym brzegu rzeki Ottawy, naprzeciwko parlamentu stoi posag wodza Tessouat - w jego czasach, gdy europejscy przybysze chcieli korzystac z jego terenow lub podrozowac po jego rzece musieli placic mu haracz
jego wnukom odbierano dzieci i umieszczano w 'szkolach z internatem' gdzie sila przerabiano je na ulegle bialemu czlowiekowi 'cywilizowane' stworzenia
dzisiaj jego prawnuki moga odwiedzic dawne tereny lowieckie plemienia wodza Tessouat, na ktorych wyrosla kanadyjska stolica i zawsze znajdzie sie dla nich jakis kawalek trawnika albo lawka pod mostem, na ktorych beda mogli przenocowac
mimo wszystko - Happy Canada Day ( jak zyczyly mi dzisiaj wczesnie rano dwie mile indianskie panie)
To sie w glowie nie miesci, zwyczajnie.
OdpowiedzUsuń